Moja osobista przygoda z liszem cz.2
Natychmiast skierowałem swojego konia w stronę odgłosów. Jednak zdziwienie moje było niesamowite – walczyło dwóch ludzi, jednak nie między sobą.. każdy walczył z samym sobą. Nie wiedziałem co robić w tej sytuacji, więc zacząłem po prostu się im przyglądać obserwując bryzgającą naokoło krew.
Po krótszej chwili jeden z nich umarł a drugi z nich nawiązał ze mną bardzo ciekawą rozmowę.. otóż niedaleko znajdowała się (według jego słów) tajemna kryjówka potężnego lisza, który miał swoje zabawy.. zmuszał podróżnych do walki z samymi sobą. Szczerze mówiąc podczas słuchania jego wypowiedzi myślałem ,ze to jakiś głupi żart twórców gry.. jednak tak nie było. Oczywiście szybko wyciągnąłem informacje gdzie się ta kryjówka znajduje i udałem się tam czym prędzej. Samo znalezienie wejścia zajęło mi kolejne kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt minut. Przejście do ostatniej komnaty podziemi – jakieś kilka minut.
Nie było źle, trochę szkieletów, jakieś ghule i jeden wampir. Jednak z liszem wcale nie poszło łatwo.. otóż był tutaj pewien BARDZO uciążliwy fragment. Należało albo wygrać walkę z samym sobą (pojawiała się przed nami nasza własna postać i atakowała nas) albo rozwiązać zagadkę lisza.
Nie ma podobnych artykułów
No Comments
No comments yet.
RSS feed for comments on this post.
Sorry, the comment form is closed at this time.