Archive for April 2010

04.30.2010

W oblivionie należy połączyć wszystkie możliwe kasty.. a raczej należy próbować

Aby w pełni skorzystać z możliwości tej gry powinniśmy postarać się rozwinąć swoją postać pod każdym kątem. Zarazem maga, jak i wojownika i złodzieja. Ciężko jest, oj ciężko – ale wcale nie jest to niewykonalne. Dlaczego? No cóż, przecież czarować można spokojnie mając w rękach miecz. Jednak gorzej jest ze skrytobójstwem. Jako złodziejaszek raczej nie [...]

04.30.2010

Moja osobista przygoda z liszem cz.3

Problem w tym, że nie było napisów, a lisz bełkotał strasznie po angielsku i niestety było to NIEWYKONALNE. Samego siebie pokonać również się praktycznie nie dało.. czemu? Otóż wykonywała ta postać te same rzeczy co my.. rzucaliśmy czar? On też. Piliśmy potiona? On też. Musieliśmy mieć szczęście – trzeba było zadać więcej obrażeń niż on. [...]

04.30.2010

Moja osobista przygoda z liszem cz.2

Natychmiast skierowałem swojego konia w stronę odgłosów. Jednak zdziwienie moje było niesamowite – walczyło dwóch ludzi, jednak nie między sobą.. każdy walczył z samym sobą. Nie wiedziałem co robić w tej sytuacji, więc zacząłem po prostu się im przyglądać obserwując bryzgającą naokoło krew. Po krótszej chwili jeden z nich umarł a drugi z nich nawiązał [...]

04.30.2010

Moja osobista przygoda z liszem cz.1

Ta dowolność w Oblivionie jest chyba jej największym atutem. Możemy wyruszyć wszędzie gdzie tylko nam się spodoba – w przeciwieństwie do różnych innych gier RPG nie mamy mapy podzielonej na „obszary”. Po prostu do danego miejsca idziemy.. z buta Z tego co pamiętam jest opcja „szybkiej podróży” do bardzo specyficznych miejsc, typu miasta czy obozy [...]

04.30.2010

Oblivion czyli gra, która porusza nasze serca

Oblivion jest naprawdę bardzo ciekawą grą, sprawia, że niejeden fanatyk RPG poświęci kilka dni bez snu nie odchodząc od komputera i żyjąc życiem swojej postaci. Jaki z tego wniosek? Albo nie grać w ogóle albo ogarnąć siebie i swoje życie. Bo przecież to byłoby uzależnienie, a tego nie chcemy. Gierkę można naprawdę przeżywać, z moim [...]